Po Co Ten Blog

W opozycji do marnowania wolnego czasu przed TV
zamieszczam tutaj pomysły na wszelkiego rodzaju możliwości aktywnego relaksu
Dla rozsmakowania się w innej kulturze
nowy wymiar zwiedzania, bez tłumów turystów, odkrywanie uroków miejsca z mieszkańcami, lokalne przysmaki za lokalne ceny
Walka z wszechogarniającym konsumpcjonizmem
nie materialne prezenty dla ducha i ciała
Sprawdzone adresy
recenzje miejsc do których warto zajrzeć a także tych które trzeba omijać wielkim łukiem

sobota, 9 listopada 2013

Góra Whistler zima

To już ostatnia góra która zwiedzilam tej zimy. Ładnie brzmi, chociaż to tylko druga moja 'wspinaczka' ;-) niestety śniegu jest już za dużo na dalsze wyprawy! Latem, jak już wdrapiemy sie na gore, można zjechać kolejka. Zima kolejka jest nieczynna i pozostaje zjazd na nogach :-) 


Góra Whistler, widok z Jasper


Miła niespodzianka po drodze :-)


Widok ze ścieżki trekkingowej na Jasper


Śnieg, wszędzie śnieg, im wyżej tym wiecej śniegu! 


No i jeszcze mgła! Jak już wdrapalismy sie na 2000 m to nie było widać ścieżki na szczyt, a zostało tylko 500m!!!


Mglisty widok na Jasper


Taka panoramę powinnismy podziwiać gdyby nie wszechogarniająca biel!!!


Nie pozostało nic innego jak przy blasku słońca zeslizgac sie w dół ;-)


I jeszcze troszkę śniegu na koniec :-)