kreatywne i/lub aktywne spędzanie wolnego czasu skutkuje po pierwsze mega satysfakcją z rezultatu, po drugie rezultatem samym w sobie i po trzecie nieustającym strumieniem pozytywnej energii :-)
Instytut Designu Zaprasza do Stołu
Instytut Designu wpadł na genialny pomysł spędzania letnich,
piątkowych wieczorów. Zapraszamy do stołu to cykl spotkań kulinarnych.
Zasada jest prosta. Trzeba ugotować coś samemu w zgodzie z ideą "slow
food", czyli ze świeżych, nie przetworzonych składników. Na dziedzińcu
przy ul Zamkowej 3 sami organizatorzy zapewniają pięknie nakryty stół,
siedziska, napoje i świetną atmosferę :-) Zapraszamy do świata
niecodziennych smaków ! :-)
Biegam Bo Lubię
Bieganie ma to wszystko - poprawia sylwetkę, samopoczucie, wyzwala chormon szczęścia :-)
Biegam bo lubię, Biegam bo muszę, Biegam bo mnie przyjaciółka motywuje, Biegam bo mam las obok ;-)
Cokolwiek
was motywuje, szukacie motywacji, lub dopiero chcecie zacząć
poszukiwania zachęty do biegania, przybywajcie na stadion
lekkoatletyczny w sobotę o godz 9:30 ! :-) Świetna zabawa, rewelacyjna
atmosfera i pot gwarantowane!!! Nie ma ograniczeń wiekowych. Każdy
ćwiczy do upadłego i to nie z powodu trenerskiego bata ;-) tylko
własnych chęci!
 |
| biegam bo lubię :-) |
 |
| ćwiczenia wzmacniające ;-) |
 |
| rozgrzewka dogrzewająca :-) |
 |
| sweet focia zakończająca :-) |
odnowa ogrodu
Nigdy mi nawet przez myśl nie przeszło iż ciężka praca może dać tyle satysfakcji, a im bardziej zmęczona i umorusana będę tym duma i radość większa. Im trudniej, z powodu zakwasów i bólu mięśni, będzie mi zwlec się rano z łóżka tym szybciej znajdę się w ogrodzie z łopatą czy grabiami :-)
Na początek trochę suchych faktów. Do odnowy ogródka dobrze jest się DOBRZE przygotować :-) popytać kogo się da o znajomości w sektorze wywozu śmieci, koparko spycharki, złotej rączki czy kopania na godziny ;-) No chyba że macie dużą rodzinę i każdy pomoże jak może, wtedy będzie i łatwiej i radośniej. Trzeba szukać oszczędności i robić samemu co tylko się uda. Rewitalizacja to niestety droga impreza, ale po skorzystaniu z koleżeńskich usług przyjaciółki projektantki ogrodów, rozłożeniu prac na etapy i zaangażowaniu życzliwych sąsiadów koszty stały się akceptowalne :-)
Poniżej małe foto story :-) mam nadzieję, że zainspiruję Was do upiększania przestrzeni wokół siebie!!! Jeżeli ktoś nie jest szczęśliwym posiadaczem kawałka ziemi, zawsze są doniczki!!! Uprzątnijcie kuchenny parapet i zacznijcie tam hodować własny ogródeczek ziołowy :-) Każdy inny parapet i nie tylko, można zamienić w domowy ogród i pieścić zmysły ferią kolorów i zapachów. Do dzieła! tzn do łopaty!!! :-)
 |
| niestety nie mam zdjęcia "przed" nie wiem dlaczego go nie zrobiłam?! poszukiwania trwają, gdzieś muszę takie zdjęcie mieć!!! :-) |
 |
| tutaj już po pierwszych poczynaniach z piłą mechaniczną :-)moje dzieło
oczywiście! wbrew pozorom jest to bardzo łatwe i jakże przyjemne! |
dowód dla wszystkich niedowiarków ;-) szkoda ze nie ma aplikacji na smartfona która mierzy spalone kalorie podczas prac ogrodowych :-)
 |
| to przed domem, niby malutki skrawek ale pracy najwięcej bo koparka się nie zmieściła |
własnoręcznie wyrywane płytki, powinnam sobie wpisać do CV układanie chodnika? ;-)
tak to wszystko ja :-) do pocięcia tego na mniejsze kominkowe i ogniskowe kawałki zatrudniłam jednak sąsiada :-)
mój martwy niestety winogron, chyba jeszcze dużo czasu minie zanim zamieszczę zdjęcie "po"
 |
| takie wstępne "po", jeszcze bez winogron ale już z zalążkiem ogródka ziołowego :-) |
|
|
koszt wywozu śmieci - 400zł, radość - bezcenna!!! :-)
 |
| ciekawe jakie zakopane skarby odkryjecie na swoich podwórkach |
 |
| bardzo polubiłam mojego Pana Operatora Koparki ;-)mimo iż stratował mój sentymentalny krzak pigwy! |
 |
| teraz już tylko grabić i siać :-) no i może oporne na koparkę chwasty wyrywać ;-) to drewniane "pudło" w tle to mój osobisty kompostownik!!! dzięki niemu i segregacji śmieci płacę mniej za ich wywóz :-) |
 |
| zalążek warzywniaka i rabaty kwiatowej z uratowanymi piwoniami i irysami, mam nadzieję że będą tak miłe i się przyjmą :-) |
 |
| pierwsze drzewka wsadzone :-) niby małe dołki trzeba wykopać ale na drugi dzień można poczuć że nie były takie małe ;-) |
.JPG) |
| borówki, jagoda i wiśnia |
 |
| warzywniak powolutku się zieleni :-) |
Poniższy wpis bardzo nie ucieszy mojej kochanej przyjaciółki, która jest jednocześnie projektantem mojego ogrodu :-)
chwasty to też roślinki
Zakończyłam moją nierówną walkę z chwastami. Po zastanowieniu się nad słowem "walka", które oznacza czynność stałą, która trwa i nie wiadomo kiedy, o ile w ogóle się zakończy!!!Polubiłam je, a nawet pokochałam. Po prostu zaczęłam je traktować jak najpiękniejsze roślinki, bo czymże one są jak nie zielonymi roślinami? Do tego są bardzo mało wymagające! Nie trzeba o nie w ogóle dbać.
Co najważniejsze nie trzeba ich plewić ;-) wyrosną zawsze i wszędzie,
choćby nie wiem jaki kataklizm nastał!!! Wystarczy zmienić nastawienie i cieszyć się ich obecnością. Można w przypływie złości potraktować je kosiarką, co na szczęście dla naszego sumienia, ich nie unicestwi i powrócą jak feniks z popiołów i znów będziemy mogli cieszyć oko ich widokiem :-)
 |
| magnolie mojej siostry w centralnym punkcie ogrodu :-) |
 |
Sianie trawy wydawało mi się takie szybkie, proste i przyjemne. Nic bardziej mylnego!!! trzeba grabić, ładować i wyrzucać wiadra pełne kamieni i śmieci, średnio jedno wiadro na cztery metry kwadratowe!
pierwszy kwiat w ogrodzie :-) i to z przesadzanych irysów! mam nadzieję że do dobra zapowiedź i piwonie także zakwitną
najmniej przyjemna rzecz w ogrodzie to pielenie, chociaż rezultat jest jakąś nagrodą ;-)
|
Nie było mnie raptem cztery dni, a tu taka miła niespodzianka!!! mój ogródek chyba mnie jednak troszkę lubi.... :-)
 |
| przed wyjazdem oregano ledwo co wystawało z ziemi! |
 |
| ziarna rzeżuchy znalezione w szufladzie, mają "n" lat, wykiełkowały :-) |
 |
| kupione sadzonki ogóreczków kwitną a ziarenka rosną :-) |
 |
| kalarepka, jeszcze takiej nie jadłam |
 |
| już się nie mogę doczekać tych pomidorów!!! nawet nie pamiętam ile odmian wsadziłam ;-) |
 |
| cudowne kwiaty cukini :-) |
 |
| i już się nawet zieleni, niedługo będę mogła kosić! z tego raczej się nie cieszę ;-) |
czeka mnie egzamin z dyplomacji, muszę poprosić sąsiadów o usunięcie tego czegoś niebieskiego :-)
cegły
na grill już są, ruszt też, potrzebna tylko zaprawa i będzie grill
murowany :-) a tymczasem jak się nie umie murować to chociaż kucharzenie
nieźle wychodzi ;-)
pierwsze koszenie :-) rezultat - piękny trawnik i równie piękna opalenizna! ;-)
 |
| śliczne malutkie ogóreczki :-) |
 |
| pomidorki koktajlowe czerwienią się pierwsze |
 |
| fasolka już gotowa do jedzenia |
 |
| na bób nikt nie może się doczekać |
 |
| cukinie najlepsze te malutkie |
 |
| aż miło popatrzeć :-) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz