Sama byłam zdziwiona że wydałam tak mało! Przywiozłam prawie połowę euro które miałam :-) Publikuję ile co i jak na potwierdzenie tezy iż podróże wcale nie muszą być drogie !
Budżet 165 euro (bilety tam i z powrotem kupiłam wcześniej za 127zł )
karta Berlin WelcomeCard za 36 euro - 5 dni komunikacja we wszystkich strefach i zniżki u partnerów
18 euro - całodniowy bilet do Museumsinsel - 5 najważniejszych muzeów w Berlinie
12 euro - wejście do zamku Sanssouci w Poczdamie
1,5 euro (ze zniżką na kartę) - stary młyn w parku Sanssouci
15 euro - wypożyczenie roweru na 24h w Berlinie
5,25 euro (ze zniżką na kartę) - muzeum Bauchaus
8,25 euro (ze zniżką na kartę) - muzeum Salvadora Dalii
5 i 4 euro - przechowanie bagażu w pierwszy i ostatni dzień
0 euro - nocleg dzięki gospodarzowi z Couchsurfing.org
= 105 euro na atrakcje i 50 euro na jedzenie itp :-)
110 euro zostało na ... wszystko zależy od ceny biletu tam i z powrotem :-)
Po Co Ten Blog
W opozycji do marnowania wolnego czasu przed TV
zamieszczam tutaj pomysły na wszelkiego rodzaju możliwości aktywnego relaksu
Dla rozsmakowania się w innej kulturze
nowy wymiar zwiedzania, bez tłumów turystów, odkrywanie uroków miejsca z mieszkańcami, lokalne przysmaki za lokalne ceny
Walka z wszechogarniającym konsumpcjonizmem
nie materialne prezenty dla ducha i ciała
Sprawdzone adresy
recenzje miejsc do których warto zajrzeć a także tych które trzeba omijać wielkim łukiem
zamieszczam tutaj pomysły na wszelkiego rodzaju możliwości aktywnego relaksu
Dla rozsmakowania się w innej kulturze
nowy wymiar zwiedzania, bez tłumów turystów, odkrywanie uroków miejsca z mieszkańcami, lokalne przysmaki za lokalne ceny
Walka z wszechogarniającym konsumpcjonizmem
nie materialne prezenty dla ducha i ciała
Sprawdzone adresy
recenzje miejsc do których warto zajrzeć a także tych które trzeba omijać wielkim łukiem
czwartek, 20 czerwca 2013
poniedziałek, 10 czerwca 2013
niespodziewajka ;-)
Nie było mnie raptem cztery dni, a tu taka miła niespodzianka!!! mój ogródek chyba mnie jednak troszkę lubi.... :-)
| przed wyjazdem oregano ledwo co wystawało z ziemi! |
| ziarna rzeżuchy znalezione w szufladzie, mają "n" lat, wykiełkowały :-) |
| kupione sadzonki ogóreczków kwitną a ziarenka rosną :-) |
| kalarepka, jeszcze takiej nie jadłam |
| już się nie mogę doczekać tych pomidorów!!! nawet nie pamiętam ile odmian wsadziłam ;-) |
| cudowne kwiaty cukini :-) |
| i już się nawet zieleni, niedługo będę mogła kosić! z tego raczej się nie cieszę ;-) |
niedziela, 9 czerwca 2013
Berlin dzień czwarty - ostatni
Moj ostatni dzień zaczął się od nieprzyjemnej niespodzianki w postaci niekursujacych autobusów. Nie było to spowodowane bynajmniej strajkiem :-) tylko, a jakże typowymi dla Niemców zawodami rowerowymi ! Do przeprowadzenia których potrzebowali pustych ulic :-) mając "darmowa" komunikację miejska dzieki Welcomecard chciałam pojeździć po centrum miejskim autobusem pietrowym. Wysiadajac w miejscach, które jeszcze nie zwiedzilam i wsiadajac z powrotem mogłam jeszcze dużo zobaczyć! No cóż musiałam liczyć na własne, już bardzo schodzone nogi ;-)
Dzieki spacerowi mogłam uwiecznic kilka berlińskich misiow i zjeść niezapomniane lody o smaku marakuji z mieta :-)
Dzieki spacerowi mogłam uwiecznic kilka berlińskich misiow i zjeść niezapomniane lody o smaku marakuji z mieta :-)sobota, 8 czerwca 2013
Berlin- rower, Bundestag
Zwiedzanie Berlina rowerem to przyjemne z pożytecznym :-) ulice są szerokie a kierowcy przyzwyczajeni do wszechobecnych rowerzystów. Ścieżkami rowerowymi, które maja nawet swoje światła na skrzyżowaniach można dotrzeć do wszystkich zabytków podziwiajac przy tym architekturę miasta:-)


Bundestag można zwiedzić za darmo trzeba tylko wcześniej zabukowac wizytę online. Przewodnik w j angielskim lub niemieckim przez 70 minut oprowadza nas opowiadając burzliwa historie parlamentu. Na koniec wyposażeni w audio przewodnika w j polskim możemy do woli podziwiać widoki z trasy po szklanej kopule. Definitywnie obowiązkowy punkt do zobaczenia !!!



Bundestag można zwiedzić za darmo trzeba tylko wcześniej zabukowac wizytę online. Przewodnik w j angielskim lub niemieckim przez 70 minut oprowadza nas opowiadając burzliwa historie parlamentu. Na koniec wyposażeni w audio przewodnika w j polskim możemy do woli podziwiać widoki z trasy po szklanej kopule. Definitywnie obowiązkowy punkt do zobaczenia !!!piątek, 7 czerwca 2013
Berlin-dzień drugi-Poczdam
To bedzie foto relacja, bo po dziewięciu godzinach zwiedzania nie mam już siły myśleć ;-)
czwartek, 6 czerwca 2013
Pierwszy dzień niestety dobiegł końca
Berlin to miasto wrażeń. Jest tu wszystko W dosłownym tego słowa znaczeniu. Zaczęłam dzień w nowoczesnym, przepelnionym ludźmi wszelkiej nacji dworcu, a skończyłam na plazy łączącej pozostałości Muru Berlińskiego z kosmopolityczna metropolia. Na tejże plazy wyladowalam całkowicie przypadkiem, jak już miałam wsiąść do S-bahnu. Jest to niesamowite miejsce, gdzie ludzie wyglądający na wyrwanych z rożnych środowisk i zakątków świata, bawią się razem wraz z dziećmi ! :-) nic co bym nie napisała nie odda atmosfery tego miasta! Zalaczam zdjęcia żebyście jeszcze mogli pozazdrościć mi przepieknej pogody :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









































