chwasty to też roślinki
Zakończyłam moją nierówną walkę z chwastami. Po zastanowieniu się nad słowem "walka", które oznacza czynność stałą, która trwa i nie wiadomo kiedy, o ile w ogóle się zakończy!!!Polubiłam je, a nawet pokochałam. Po prostu zaczęłam je traktować jak najpiękniejsze roślinki, bo czymże one są jak nie zielonymi roślinami? Do tego są bardzo mało wymagające! Nie trzeba o nie w ogóle dbać. Co najważniejsze nie trzeba ich plewić ;-) wyrosną zawsze i wszędzie, choćby nie wiem jaki kataklizm nastał!!! Wystarczy zmienić nastawienie i cieszyć się ich obecnością. Można w przypływie złości potraktować je kosiarką, co na szczęście dla naszego sumienia, ich nie unicestwi i powrócą jak feniks z popiołów i znów będziemy mogli cieszyć oko ich widokiem :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz