Po Co Ten Blog
W opozycji do marnowania wolnego czasu przed TV
zamieszczam tutaj pomysły na wszelkiego rodzaju możliwości aktywnego relaksu
Dla rozsmakowania się w innej kulturze
nowy wymiar zwiedzania, bez tłumów turystów, odkrywanie uroków miejsca z mieszkańcami, lokalne przysmaki za lokalne ceny
Walka z wszechogarniającym konsumpcjonizmem
nie materialne prezenty dla ducha i ciała
Sprawdzone adresy
recenzje miejsc do których warto zajrzeć a także tych które trzeba omijać wielkim łukiem
zamieszczam tutaj pomysły na wszelkiego rodzaju możliwości aktywnego relaksu
Dla rozsmakowania się w innej kulturze
nowy wymiar zwiedzania, bez tłumów turystów, odkrywanie uroków miejsca z mieszkańcami, lokalne przysmaki za lokalne ceny
Walka z wszechogarniającym konsumpcjonizmem
nie materialne prezenty dla ducha i ciała
Sprawdzone adresy
recenzje miejsc do których warto zajrzeć a także tych które trzeba omijać wielkim łukiem
piątek, 6 września 2013
Rat hole
"Rat hole" czyli szczurza nora tak mieszkańcy nazwali pracowniczy hotel do którego trafiłam :-) milutka nazwa stoi za milutkim miejscem. 16 osób w dwuosobowych sypialniach ze wspólna kuchnia, lazienkami ( chociaż podzielili je na damskie i męskie !) i jadalnio salonem. Ludzie z rożnych zakątków swiata dogaduja sie jakoś tylko dlatego ze prawie non stop imprezuja odurzajac sie procentami i rozweselajacym dymkiem. Miałam szczęście i tutaj przy przydziale do sypialni, moja wspollokatorka to dziewczyna, która jako jedyna tu sprząta! Także chociaż taka mała rekompensata za mieszkanie w miejscu z mojego najgorszego koszmaru! Nigdy nie chciałam mieszkać z kimś! Nawet na studiach stronilam od akademików! Dopadlo mnie na stare lata;-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz