Pozyczylam sobie rower i postanowiłam wypróbować jedna ze ścieżek. Po moim szczęściu do trafnych decyzji mogłam sie spodziewać iż mój wybór padnie na jedna z najtrudniejszych. Co okazało sie po pól godzinie wspinania z rowerem! Znalazłam tablice informacyjna z oznaczeniem iż ta ścieżka jest dla ekspertów. Szkoda ze nie ma tej informacji na darmowej mapce dostępnej w każdym zakątku tej miesciny ;-) tak więc mądrzejsza o ta wiedzę i lżejsza o jakieś 2kg postanowiłam zostawić ten szlak ekspertom i udać sie na jakiś po którym będę mogła zjechać chociaż w dół :-) Co cię nie zabije to cię wzmocni, dzieki tej dewizie zrobiłam 28 km na i z rowerem :-)
Taki widok był po pokonaniu z rowerem pierwszych 2 km , myślałam ze już bedzie z górki niestety....
Tak to nadal ścieżka rowerowa! Chocbym nawet dała radę pedalowac to pewnie spadlabym w przepaść, bo ta ścieżka była szeroka na jakieś 50 cm!
Potem było jezioro :-) i nawet trochę praskiej powierzchni za to niezle ukorzenionej ;-)
Nawet dałam radę troszkę popedalowac :-)
Kolejne jeziorko :-)
I jeszcze jedno :-)
Jak już zjechalam w dół to udalam sie na druga stronę miasteczka w bardziej nizinne tereny. Tzn miałam taka nadzieje ;-)...
Zaczęło sie niewinnie...
No i w górę :-) ale przynajmniej nie było tak kamienisto i w sumie wiecej pedalowalam niż pchalam :-)
Mały wypadek. Obyło sie bez karetki ;-)
Śliczny krajobraz na zakończenie. Lody w miasteczku. 6 km pod górę o byłam w domu :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz